poniedziałek, 10 lutego 2014

Skok po złoto...i meteoryt?

 Co ma wspólnego Kamil Stoch z Meteorytem Czelabińskim? Oprócz tego, że wylądował z rozmachem (ale nieco lepiej ocenianym telemarkiem) na rosyjskiej ziemi?


Otóż, Kamil ma szansę otrzymać fragment słynnego meteorytu. Warunek jest prosty i całkiem realny: Wygrać na dużej skoczni :)
Podczas igrzysk olimpijskich w Soczi na sportowców walczących o złote medale w dniu 15 lutego, czeka niespodzianka przygotowana przez organizatorów. Dziesięć najcenniejszych krążków będzie zawierać fragment meteorytu, który spadł w okolicach Czelabińska w zeszłym roku.


15 lutego nie jest datą przypadkową – będzie to rocznica upadku meteorytu. W ten sposób Rosjanie chcą podkreślić wagę obydwu wydarzeń. Władze regionu poinformowały, że łącznie powstanie pięćdziesiąt specjalnych medali. Dziesięć z nich zostanie trafi na Igrzyska, natomiast pozostałe czterdzieści do prywatnych kolekcji. 


Medale zostały wykonane z połączenia złota i srebra. Powstały w pracowni  MAOK w Złatouście, która znana jest ze swoich wyrobów, w których wykorzystywane są metale pochodzące z regionu Czelabińska.
Proces umieszczenia kawałków meteoru w medalach jest skomplikowany i obejmuje dwanaście etapów, a nad umieszczeniem jednego fragmentu w medalu pracowało dziewięć osób.

Szansę otrzymania niezwykłego medalu będą mieć 15 lutego przedstawiciele sześciu dyscyplin w siedmiu konkurencjach.
Wówczas wyłonieni zostaną mistrzowie w skokach narciarskich mężczyzn (na dużym obiekcie), łyżwiarstwie szybkim mężczyzn (1500 m), short tracku kobiet na 1500 m, short track mężczyzn na 1000 m, sztafecie biegaczek (4x5 km), alpejskim supergigancie kobiet oraz skeletonie mężczyzn.
Przedstawiciele władz Czelabińska chcą w ten sposób przypomnieć o ubiegłorocznym zdarzeniu. 
Będziemy rozdawać nasze medale dla wszystkich zawodników, którzy będą wygrać złoto w tym dniu, ponieważ zarówno uderzenie meteorytu i Igrzyska Olimpijskie są globalne wydarzenia, powiedział Aleksiej Betekhtin, minister kultury Regionu Czelabińskiego.
Na skutek deszczu meteorytów nad Uralem, m.in w okolicach Czelabińska, rannych zostało ponad tysiąc osób. Straty materialne oszacowano na co najmniej 1 mld rubli (około 33 mln dol.).

3 komentarze:

  1. Co wspólnego mają Stoch i meteoryt? Jeden i drugi znani są ze spadania - oni przecież praktycznie cały czas leca w dół mimo że nazywa się to "skokami" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyczuwam nutkę zazdrości panie Adamie :p

      Usuń
  2. Olimpijskie złoto... my precious...!

    OdpowiedzUsuń