piątek, 1 listopada 2013

O umieraniu z rozmachem...Gwiezdne Nagrobki

O mgławicach planetarnych można dosyć dosadnie powiedzieć - gwiezdne nagrobki, ewidentne oznaki starości i przemijania. Stara gwiazda, która już zdążyła opuścić ciąg główny, a w jej jądrze wyczerpały się zapasy wodoru, odrzuca swoje zewnętrzne warstwy. Obnaża się i zostaje z samym jądrem. Otoczka rozszerza się, najpierw szybko, potem zwalnia i stopniowo traci swoją początkowo bardzo wysoką temperaturę. Po pewnym czasie ostatecznie odejdzie w niebyt. Zanim jednak to się stanie, tworzy w przestrzeni kosmicznej przepiękną kompozycję kolorów i kształtów.

Nagrobki mogą być różne. Dobrze to wiemy, zwłaszcza w tych dniach, kiedy nawiedzamy cmentarze. Niektóre są ładne, niektóre mniej, niektóre są skromne, inne powalają bezguściem, a bywa że ktoś pierdzielnie pomnik jak stąd do (tu niech każdy sobie wstawi jakąś bardzo odległą miejscówkę).  Mgławicowe nagrobki gwiazd, także bywają różne, ale zwykle to niesamowita uczta dla oczu. Zerknijmy na zestaw dosyć znanych efektownych przykładów:



zdjęcia z: 
http://www.nasa.gov/multimedia/imagegallery/index.html#.UnP7weL64to
i
http://hubblesite.org/gallery/
Z tego co mi wiadomo, do swobodnego korzystania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz