niedziela, 20 października 2013

Kręci się...w którą stronę?

Nie oglądam telewizji publicznej prawie wcale, ale skusiłem się w efekcie lekkiego zamieszania, jakie pojawiło się na Astropolis. Jakieś 10 minut poszukiwań i znalazłem odcinek programu "Świat się kręci":


Okazało się, że jednym z gości programu był znany i lubiany Karol Wójcicki zwany Karolem W (nie mam pojęcia dlaczego). 
No nic, propagator astronomii w TV, po tytule wnioskuję, że pewnie jakiś popularno-naukowy (jak wspomniałem, publicznej ogólnie nie oglądam)...a tu niespodzianka czyli chłopak do wynajęcia, tańcząca na stole "gwiazda" disco polo, a między nimi opowiadający o komecie ISON...Karol O_o.
No to już wiem, co zabrało dzieciom wieczorynkę (program emitowany jest do 19:20)...to jest ta słynna "misja" telewizji publicznej, która ja widać jest skrupulatnie realizowana?
 Tak czy owak, wspomniany odcinek widzę mniej więcej tak:

 
To ujęcie, to klatka z drugiej części Spider-Mana. Główny bohater próbuje uratować pociąg przed znalezieniem się na dnie...
W obu przypadkach ta sztuka się udała. Ludzie w pociągu przeżyli, a wspomniany odcinek nie był totalnym dnem tylko dzięki środkowej części (dokładnie od 15 minuty, 30 sekundy ;)

Swoją drogą, może to dobry sposób na przekazanie masowemu odbiorcy ciekawych treści? Wpakowanie jej między gó**o ale jednak popularne gó**o" ?


poniedziałek, 14 października 2013

Wielkość ma znaczenie? - czyli nieco o rozmiarach kątowych.

Niebo gwiaździste nad nami...to sfera i prawo moralne ta kupka gruzu pod nami to mniej więcej też sfera. 
Nietrudne (a chyba ciekawe) będzie porównanie rozmiarów kątowych niektórych obiektów z jednej jak i z drugiej strony :)
Zacznijmy może od pokazania o co chodzi i kilka największych przykładów:
 Słońce i Księżyc, czyli dwa największe obiekty na niebie ale wcale nie takie duże. Czym jest wielkość jednego dużego miasta w skali całego Świata? Miasto miastem, ale czym jest pojedyncze boisko do piłki, np takie na którym nasza reprezentacja dostaje regularny oklep? O ile największe/najbliższe planety jeszcze jakoś na tym tle wyglądają, to te mniejsze kątowo i największe księżyce są niczym (niecelny) wykop Boruca do Lewandowskiego...w skali naszej planety!

piątek, 11 października 2013

O piwie z Kosmosu historyjki trzy...


 O warzeniu w nieważkości...

Pewien 11-latek z Colorado (oczywiście w USA) wygrał przed paroma dniami całkiem poważny konkurs proponując wyprodukowanie piwa w Kosmosie. Pomysłowy uczestnik narodowego konkursu na propozycję eksperymnetu, który mógłby zostać przeprowadzony w Kosmosie, zamiast zasugerować wpływ nieważkości dajmy na to, na myszoskoczki, stwierdził  że astronauci ku pożytkowi naukowemu oczywiście...mogliby produkować piwo. 
Skąd taki pomysł w głowie 11-latka?
Zerknijmy na imię zwycięzcy - Michal Bodzianowski. Prawdopodobne pochodzenie może tłumaczyć takie a nie inne zainteresowania. Dodatkowo jeden z nauczycieli wyjaśnia, że chłopak dostał niedawno książkę w której przeczytał jak popularne w średniowieczu było piwo, ponieważ było bardziej czyste niż woda.
Chłopak w swej pracy tłumaczy, jak ważna zarówno dla przetrwania w Kosmosie jak i z powodów medycznych, może być produkcja piwa :)
Propozycja ta wygrała z 744 innymi nadesłanymi przez 3900 uczniów w wieku 10-17 lat. 
Konkurs jest częścią programu "Student Spaceflight Experiments Program"