piątek, 20 września 2013

Irlandczyk Rho Ophiuchi - Czyli Astronomia według Gazety.pl

Królewskie Obserwatorium Astronomiczne w Greenwich, ogłosiło wyniki organizowanego corocznie konkursu fotograficznego.
Gazeta.pl nie omieszkała o tym poinformować rodaków...niestety zrobiła to dosyć nieudolnie...no dobrze...bardzo nieudolnie O_o.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114944,14634043,Niesamowite_zdjecia_astronomiczne_z_konkursu_Krolewskiego.html?i=0 

W głowie się nie mieści, że portal tak pieczołowicie dbający o astronomiczną wiedzę Polaków (o czym swego czasu przekonałem się pracując w pewnym planetarium - tekst na inną okazję), dopuszcza się takiego rażącego niedbalstwa!
O co chodzi? Zacznijmy od tytułowego Rho :)

Zdolny fotograf byłby z tego Rho...gdyby istniał :D Pomińmy już nawet głupią literówkę w słowie "wyróżniona". Rho Ophiuchi to gwiazda...znajdująca się na tym właśnie zdjęciu. Każdy średnio ogarnięty miłośnik nieba zna ten fragment. 

Nie przypominam sobie, żeby gwiazda  (no może oprócz Brosnana, Connery'iego, Hopkinsa i Bono) była narodowości irlandzkiej, na pewno nie ta. Zerknijmy do oryginału znajdującego się na stronie szacownego obserwatorium:

No tak, tu się wszystko zgadza, fotograf ma na imię Tom, równie ładnie jak Rho. Wybacz Tom nieudolnemu polskiemu dziennikarzowi bez znajomości języka, z którego tłumaczy i tematyki, o której pisze.

Dobrze, ale to nie koniec.
Bzdura numer 2 - Omega Centauri
Świetne zdjęcie, tylko, że na nim nie ma Omegi Centauri. Nie jest ona nawet specjalnie blisko tego kadru O_o. W dodatku zdjęcie to otrzymało wyróżnienie w zupełnie innej kategorii niż twierdzi portal gazeta.pl.
Na zdjęciu znajduje się (od lewej): Kometa Lemmon, 47 Tucanae (gromada kulista, która jasnością ustępuje tylko...gromadzie Omega Centauri :D) oraz Mały Obłok Magellana.

W zasadzie wszystkie anglojęzyczne strony podające wyniki tegoż konkursu mają poprawne podpisy.
Onet, który również umieścił galerię konkursową...zupełnie pominął powyższe zdjęcia :)

A propo Onetu:
   Nie, proszę państwa. Hemisphere to nie jest wbrew pozorom nazwa jakiegoś odludzia na południowych rubieżach naszej planety. To po prostu w języku angielskim "Półkula" (WIKI).
Niektóre źródła angielskie używają tej nazwy, żeby wyjaśnić, że zdjęcie przedstawia południową półkulę nieba, prawda że proste?
A zdjęcie zostało zrobione z Cape Palliser w północnej Nowej Zelandii, minuta w googlu wystarczyła.

5 komentarzy:

  1. Na Onecie też są kwiatki, np. "Na zdję­ciu widać nocne niebo nad He­mi­sphe­re."
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/astronomiczne-zdjecia-roku-znamy-zwyciezcow/csv94

    OdpowiedzUsuń
  2. Ci redaktorzy czy dziennikarze,jak zwał tak zwał powinni zająć się ogrodnictwem.Potrafią przesadzić...

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, to są mistrze :D Widziałem wczoraj tylko na Onecie, i właśnie się zastanawiałem o co im chodzi z tą Hemisphere :D

    OdpowiedzUsuń