poniedziałek, 6 maja 2013

Oda do Deesa - autor nieznany...

...albo raczej chcący zachować animowatość ;) Nadesłane wczoraj.

"Wyższość DSO nad kometami"

Bez otoczek, bez warkoczy to komety;
To nie są nasze Deesy drogie!
Naszym spojrzeniem zacnym, kule lodu
brudne rozwalmy! Astronomię prawdziwą
tu pokażmy! Deesy trzęsą aż światem, cóż
przy tym kometa znaczy? Komeciarzami lud
się ten zwie, Dees dla nich nic nie znaczy!
Lustra duże mają, ale Deesów nie czesają!
Mapki jeno drukują, efemerydy studiują!
Nikt lecz z nich tego wyrzec nie zdoła
że kometa to dla dzieci z przedszkola!
Dees to jest to, co astronomia znaczy!
Galaktyką, mgławicą, gromadą nas raczy!
Jak nie dziś to za rok obaczę!
A przy komecie przez chmury wszystko tracę!
Do Australii by wnet wylecieć chcieli
Tak ich już komeciarski głód pali!
Obliczenia skomplikowane, oceny jasności
Przez to z ciał ich wystają same kości!
Słaba mgiełka, słaby warkocz
A Deesów jakaż różnorodność!
 Powiedzże nam mistrzu Mącidymie
Dlaczegóż to tak zostajesz w tyle?
Jam komety obserwuję jeno
By naukę wspomagać ochoczo!
Me pomiary, obliczenia
Służą do nowych efemeryd rodzenia!
Astronomia wszak nauką!
Lecz mistrzu nasz drogi
Czy nauką nie jest ród Deesów mnogi?
Astronomii kwintesencja to jest
Radość ze słabych kłaków zaliczania!
Te gromady, galaktyki
Mgławice jak i kulki
To jest to co w człowieku budzi
Do astro hobby zachęt długi!
Więc nasz mistrzu komeciarski
Jak świat ten szeroki i płaski
Każdy Ci to teraz mówi:
Że Deesy to klucz do chluby!

4 komentarze:

  1. Drogi Pejczu pomyśl kapkę, mądryś przecie Astro-Stańczyk
    Miast komercji lookać papkę GŁOŚNO komet szukać starczy.
    Czy to miłość do nauki? czy to tylko jest maniera?
    Gardzę „disko” bo to tłuki, Bacha włączę i Wagnera.

    Wszystko to co popularne, mierzi mnie i irytuje
    Fora to spędy wulgarne i nauki w nich brakuje.
    Astronomio-rekreacja dla nauki to zniewaga.
    To jest czysta profanacja, obserwactwo –wredna plaga.

    SERWIS mądry wnet zbuduję,starczy wejście efektowne
    I prostaczkom wyklaruję co się astronomią zowie.
    To, że mało gości będzie, tylko mi przyniesie chlubę.
    Bo na forum jak na spędzie, chamy dmą w komercji tubę


    To DSów wyśmiewanie środkiem jest auto-promocji
    Bo buduje postrzeganie MNIE- alternatywnej opcji!
    Gardzę wszelkim światło-cieniem, jasną drogę JA obrałem
    Forum pustym jest pieprzeniem, SERWIS czystym ideałem

    I powoli krok, po kroku z astro-netu szumnie znikam,
    Światem jam w ciemnoty mroku, wyższych sfer myślą dotykam.
    Tylko czasem gdy na forach ktoś z euforią opowiada,
    Jak Saturna lookał wczoraj smutek dziwny mnie opada,
    Chciałbym czasem tak zwyczajnie słowo rzec do astro-brata
    Trochę mniej profesjonalnie bez naukowego bata!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ów komeciarz z ballady atakował raczej gadżeciarstwo i pusty astrokonsumpcjonizm, a nie proste przyjemności gapienia się. Ale formalnie wiersz w pytę (jak i poprzednie zresztą).

      Usuń
  2. A ten pierwszy, nadesłany- to wiersz biały? Bo autor widzę jakoś w rymach nieobeznany :) dla przykładu:
    cóż - lud
    kulki- budzi
    mówi- chluby
    WTF? Jakiś wiersz specjalnej troski?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "rymy NIEDOKŁADNE (wśród nich wyróżniamy np. asonans - rym oparty na identyczności samogłoskowej, np. woda - droga, i konsonans - rym oparty na identyczności spółgłoskowej, np. warg - dróg). Rozwinęły się w poezji dwudziestolecia międzywojennego, obecnie występuje powszechnie w wierszu wolnym”

      Usuń