sobota, 6 kwietnia 2013

Imagine there's no light pollution...

Parafrazą słów Johna Lennona rozpoczynam pewne zmiany w naturze tego przybytku. Otwierając go założyłem sobie, że będzie śmiesznie, żałośnie i ciekawie. Teraz zamierzam bardziej postawić na to ostatnie (oczywiście nie zaniedbując pozostałych), w tym celu pojawi się więcej wpisów, na tematy które mnie zaciekawiły i być może Was też. 
Na początek niech stanie się...ciemność.
Wczoraj rozpoczął się Międzynarodowy Tydzień Ciemnego Nieba (International Dark Sky Week). 
Wyobraźmy sobie, że nad jednymi z największych metropolii Świata zapada kompletny mrok. Naszej wyobraźni pomoże francuski fotograf Thierry Cohen (http://www.thierrycohen.com)

Los Angeles


 Hong Kong

 Nowy Jork

Paryż

 Rio de Janeiro

San Francisco

Sao Paulo

Shanghaj

 Tokyo

4 komentarze:

  1. No, super. Dzisiaj na fejsie wrzuciłam Szanghaj. Oczy by się przyzwyczaiły i szafa gra!

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie coś dałoby rade zobaczyć gołym okiem? Mam wrażenie, że taki efekt można osiągnąć tylko przez długie czasy naświetlania sprzętem foto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po części racja :) Gołym okiem będzie widać nieco mniej niż na zdjęciach, ale też nie potrzeba długich czasów naświetlania. Kilkadziesiąt sekund z najzwyklejszym obiektywem daje podobny efekt :)

      Usuń
  3. Super, z dzieciństwa pamiętam braki prądu, świeczki w oknach i magiczny mrok :)

    OdpowiedzUsuń