czwartek, 7 lutego 2013

Nieco poezji v.4 - Pesymistycznie

Krótko bo i temat nie zasługuje na większą uwagę...:/


Wyszli maniacy astro w swym gronie
Za dom, za miasto, na wzgórek
Przy zakurzonym  przyklękli Dobsonie
Na licach ich miny ponure. ..

Pogody nie ma ranki, wieczory
Rozpacz na twarzach się jawi
Każdy wyklinać chmury jest skory
Ktoś w ciszy modły już prawi

Zloty nadchodzą wielkimi krokami
Źrenice powiększa obawa
Zatom i Smolnik pokryte chmurami
 Wizja to w ch*h nieciekawa

 
Janusz w rozpaczy siadł w Astrokraku
Wie, że to czas największej jest próby
Jak sprzedać przy takim pogody braku
 Te wszystkie, złączki, montaże i tuby 

Adam też we śnie ciągle się wierci
 Śni Mu się nowy biznesplan na stole
Czy jodek srebra dorzucić w ofercie
Czy zmienić już branżę na parasole

Taki stan rzeczy ma Marek "głęboko"
Z ekipą swoją plany ma duże
Norwegia, Chile, Kanary, Maroko
Planują wciąż nowe astropodróże

Na forach dziwne powstają tematy
Wciąż kłótnie, psoty, waśnie, swawole
Wkrótce rozkmina czy swe astro-graty
Wynosi się na dwór czy może na pole.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz