środa, 2 maja 2012

Nieco poezji


Jako, że nie samymi naukami ścisłymi człowiek żyje, nieco polszczyzny...
Blog założyłem na kanapie (serio!), żeby stopka się zgadzała, potrzebowałem nieco języka "z CB" ;)
Dziś wariacja na temat wiersza Marii Konopnickiej...

O większego trudno zucha,
Niż jest Janusz Burczymucha,
Ja nikogo się nie boję!
Choćby Jesion! Zniszczę, zgnoję!
Przecież moja jest w tym jest głowa,
Jak  frajerów wykołować.
Jakieś Exo i Markety,
To są dla mnie zwykłe bzdety!
Tym nie martwię się w ogóle,
Mogą czyścic mi koszule!

Sprzęt mój płynie wprost z Tajwanu,
Tym przekonam padawanów!
Adam wpadł w Oriona szpony,
Niezbyt proste te Oriony,
Jeśli nie chcesz swojej zguby,
To mi oddaj krzywe tuby.
Przytnę, skrócę, wręgi włożę,
Wtedy tuba służyć może.
A w promocji, czy w bonusie,
Offset sprawdzę w Columbusie,
Coś obrazów jakość burzy,
Offset dla mnie jest za duży!

Komu zechcę, to dam radę!
Wkrótce do Putina jadę.
I nie byłbym ja Januszem,
Sprzedać Ruskim złączki musze!
Ja to robię lat trzydzieści!
Aż mi w głowie się nie mieści,
Że ktoś wciąż ma w sobie czelność,
Wątpić w mojej wiedzy wielkość.
Doświadczenie me ogromne!
- dodał w końcu Janusz skromnie.

I tak przez dzień boży cały,
Janusz trąbi swe pochwały.
Aż raz zasnął z pracy braku,
Wtem się ocknął, w Astrokraku.
Patrzy, aż tu jakieś zwierzę,
Za interes  mu się bierze.
Jak nie zerwie się na nogi,
Jak nie wrzaśnie z wielkiej trwogi!
Pędzi jakby chart ze smyczy...
-Skandal! Zdrada! Podłość! - krzyczy.
Służbę woła, służbę wzywa,
Wtem nadciąga ofensywa.

Padawanów  grupka cała,
Patrzą... a tu Prawda mała,
Leży Prawda, ot, na stole
I Janusza w oczy kole….

2 komentarze:

  1. mam postulat - całkiem mały, spuśćmy w kiblu ofset cały:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Offset mały czy za duży już od tego puchną uszy !
    Puchną uszy, wzrok mnie pali gdy jp kawały wali !
    O, GSO i Taurusie i o wręgach w Columbusie. O pierdołach wciąż się gada, by zamroczyć padawana.

    OdpowiedzUsuń